sobota, 3 czerwca 2017

Matczyna spowiedź


Drogie Mamy, które byłyście przede mną. To już oficjalne – byłam GŁUPIA. Mimo że mamą jestem dopiero pół roku, bardzo szybko przekonałam się, że prosto i bez problemów wychowuje się tylko cudze dzieci. Zgrzeszyłam wobec Was myślą, słowem, uczynkiem i zaniedbaniem. Moja wina!

niedziela, 28 maja 2017

Wycieczki-ucieczki

W końcu nadszedł ten cudowny czas w roku, kiedy wystarczy słowo „wycieczka” i już jesteśmy gotowi do drogi. Nie trzeba jechać nie wiadomo ile kilometrów, żeby zobaczyć piękne miejsce i odpocząć na łonie natury. W czasach-przed-dzieckiem odbywaliśmy takie wycieczki głównie rowerami, dzięki temu teraz mamy wiele celów na małe podróże z dzieckiem.

czwartek, 11 maja 2017

Zdrowie w ogrodzie


Mówią, że człowiek ze wsi wyjdzie, ale wieś z człowieka nigdy. W takim razie ja jestem pełnoprawnym „wsiokiem”, bo nie dość, że od pokoleń moja rodzina mieszkała na wsi, to z roczną przerwą mieszkam poza miastem od 11 lat. Jakkolwiek nie pochwalam niektórych zachowań uważanych za typowo wiejskie, to z dobrodziejstw natury i wsi staram się czerpać garściami.

wtorek, 18 kwietnia 2017

Heheszki #4





Jasiek uczy się na zajęcia.
- Nie rozumiem z tego ani jednego przecinka.

***

Mama-babcia robi faworki w środę.
J.: Dzisiaj mamy Środę Faworkową. Z faworka powstałeś, w faworek się obrócisz.

niedziela, 12 marca 2017

Podręczny bagaż doświadczeń

Szczerze? Nigdy nie rozumiałam, dlaczego przyszłym rodzicom poleca się wyspać na zapas. Niby wiedziałam, że dzieci nie śpią w nocy, jednak o tym, co się dzieje, gdy noworodek trafia do domu, miałam dosyć słabe pojęcie. Podobnie było z innymi radami – przyjmowałam je do wiadomości, ale w wielu przypadkach zwyczajnie nie rozumiałam, dlaczego, co i jak. I jak to bywa, wiedzę tajemną zdobyłam dopiero wraz z pojawieniem się własnego dziecka. Na szczęście mam jedną, wydaje mi się, że dobrą cechę – wolę uczyć się na cudzych błędach. Dlatego zawczasu, w ciąży, naczytałam się, co i jak pomaga świeżo upieczonym rodzicom przeżyć te pierwsze tygodnie. Zdobyta na sucho wiedza okazała się w paru przypadkach bardzo przydatna. Po trzech miesiącach mogę już powiedzieć, co nam pomogło w ogarnięciu nowej rzeczywistości (kolejność przypadkowa).

niedziela, 5 marca 2017

Zmiany, zmiany


Znowu dłuższa stagnacja z mojej strony. Chociaż chyba zbyt wielu czytelników nie oczekiwało w napięciu, bo nie doszukałem się wśród tych „milionów” komentarzy żadnego w stylu: „Panie Be., napisz pan coś wreszcie!” Spoko, jak we wszystkim, w kwestii czytelników również stawiam na jakość. Nie na ilość.
No i co tam u mnie? Ano, proszę Państwa – zmiany.

środa, 22 lutego 2017

Takie tam

Ostatnio złapałam się na tym, że mam dwa ulubione momenty w ciągu dnia. Pierwszy to poranna kawa, nawet jeśli piję ją o 13. Drugi to spacer z dzieckiem w wózku. To są chwile dla mnie. Uwielbiam, kiedy kawa rozlewa się po moim organizmie, szaleństwo kubków smakowych pobudza mnie do życia. Ten jeden kubek kawy w ciągu dnia jest naprawdę święty. Czasem myślę już o nim, zanim zasnę i wtedy bardziej cieszę się na kolejny dzień. 

środa, 8 lutego 2017

Czego nauczyła mnie ciąża


Fot. Ars Lumen

Mimo że w ciąży nie jestem już 10 tygodni, a wpis ten powstał jeszcze przed porodem, to refleksje w nim zawarte są nadal aktualne. Czas dodatkowo je zweryfikował. Oboje mamy wrażenie, że ciąża trwała nieprawdopodobnie długo, a brzuszek stał się moją integralną częścią i pod koniec już nie pamiętaliśmy, jak było bez niego. Z jednej strony stan ten był dla mnie całkowicie naturalny, z drugiej bardzo wiele mnie nauczył.

piątek, 3 lutego 2017

Zimowe lubelskie spacery

Tęskni się nam do wycieczek małych i dużych. Już nie możemy doczekać się, kiedy rozkwitnie wiosna, przyjdą ciepłe dni, a my wsadzimy szkraba w nosidło i ruszymy z nim w świat. Póki co ratujemy się spacerami po naszej okolicy. Co prawda piękno zimy w ostatnich dniach nieco zbladło, ale udało się złapać ją w pełnej krasie. Dzięki takiej zimie TROCHĘ łatwiej oczekuje się na lato.  




sobota, 28 stycznia 2017

Garść mądrości

Lubię, kiedy mądrzy ludzie mówią do mnie poprzez mądre książki. Jak choćby Janusz Korczak, który w „Jak kochać dziecko” podzielił się swoim doświadczeniem dotyczącym wychowywania dzieci. Kilka fragmentów szczególnie mnie poruszyło, dlatego puszczam je dalej w świat. Co by dzieciom, z nami dorosłymi, żyło się lepiej!